wtorek, 8 marca 2011

Semlor czyli szwedzkie bułeczki ostatkowe

Oto nasza propozycja na tegoroczne Ostatki, która może Was uwolnić z monotonii rytualnego jedzenia pączków lub faworków.
Zdjęcie bułki semlor, którą tradycyjnie spożywa się w Szwecji w ostatki znaleźliśmy w książce Food and Folk Life in Southern Sweden. Niestety, autor nie podał na nią przepisu - wyjaśnił tylko, że bułeczki z nadzieniem marcepanowym i bitą śmietaną są wizytówką Szwecji dostępną w cukierniach przez cały rok. Semlor to kardamonowe bułeczki drożdżowe, które same w sobie słodkie nie są.  Dopiero towarzystwo marcepanu i bitej śmietany nadaje im niewyobrażalnej słodyczy. Autorzy przepisu, który znaleźliśmy na tej stronie słusznie radzą, żeby na jedną osobę przygotować jedną bułeczkę. Właściwie to wydaje nam się, że semlor z kawą mogą zastąpić obiad. A przynajmniej obfite drugie śniadanie. Z podanej porcji wyszło nam 16 bułeczek. Ponieważ nie mogliśmy znaleźć w pobliskich sklepach masy marcepanowej, a na masę kupioną w sklepie internetowym musielibyśmy poczekać, kupiliśmy batony marcepanowe w czekoladzie. Czekolady się pozbyliśmy, a marcepan wylądował w bułkach.
Polecamy bardzo, bo są pyszne!


Czas przygotowania: 40 minut
Czas oczekiwania: 70 minut
Czas pieczenia: 10-15 minut

Składniki:
4 szklanki mąki
1/4 łyżeczki soli
10 łyżeczek cukru
25 g drożdży
75 g masła
1 szklanka ciepłego mleka
1 łyżeczka mielonego kardamonu
2 jajka
300 g marcepanu
1/2 szklanki mleka
1 1/2 szklanki śmietany kremówki
3 łyżki cukru pudru

Miskę w której będzie wyrastało ciasto smarujemy 2 łyżkami oliwy. Masło rozpuszczamy w rondelku i studzimy. Mąkę, sól, kardamon mieszamy. Do ciepłego mleka dodajemy cukier i kruszymy drożdże, mieszamy do całkowitego rozpuszczenia i odstawiamy na 5 minut. Do składników sypkich dodajemy zawartość kubeczka z drożdżami, masło, jajka i wyrabiamy ciasto. Przestajemy, gdy zacznie nam odchodzić od ręki (M. zajęło to około 10 minut). Wyrobione ciasto wkładamy do miski, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 40 minut.
Blaszkę wyściełamy papierem do pieczenia. Z wyrośniętego ciasta drożdżowego formujemy 16 kulek, układamy na blaszce zostawiając między nimi odstępy i odstawiamy do napuszenia na 30 minut.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. Do nagrzanego piekarnika wstawiamy bułki i pieczemy około 10-15 minut (aż się zrumienią). Upieczone bułeczki wyjmujemy z piekarnika, zostawiamy na blaszce na 10 minut, zdejmujemy z niej i studzimy. 
Ostudzone bułki przekrajamy w 1/3 wysokości, wyjmujemy z nich ciasto, które jest w dolnej, grubszej części bułki i wrzucamy je do miseczki. Wszystkie spody bułeczek powinny być puste. W miseczce ręką mieszamy ciasto wyciągnięte z bułek z marcepanem i 1/2 szklanki mleka. Masą marcepanowo-bułeczkową napełniamy powstałe "dziury" w bułkach. 
Dobrze schłodzoną śmietanę ubijamy z 1 łyżeczką cukru pudru. Bitą śmietaną napełniamy hojnie bułeczki, zamykamy je i oprószamy cukrem pudrem. Podajemy tylko miłośnikom słodyczy.

5 komentarzy:

  1. Prawdziwie ostatkowe.

    Rozpustne.

    Ua!

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy3/08/2011

    No, dziadek OPPÄ byłby zachwycony! :)
    Zresztą nie tylko on - może my tez to wypróbujemy?
    Pozdrawiamy!
    M&D

    OdpowiedzUsuń
  3. Absolutnie cudowny przepis. Zostawię sobie na przyszłoroczny karnawał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. poproszę odrobinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. alez to sa pysznosci:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A