niedziela, 2 czerwca 2013

Razowe penne z botwinką i serem kozim

Zanim przepis - najpierw wyniki konkursu z okazji Dnia Dziecka. Nie przypuszczaliśmy, że dzieci są aż tak bardzo zaangażowane w prace kuchenne ;) Dziękujemy za wszystkie opowieści o wspólnym gotowaniu! Losowanie się odbyło - a zwycięzcami i nowymi właścicielami kolorowych kuchennych gadżetów zostali: tomasz_kro18, Aneta76 i dodominika. Nagrody wyślemy pocztą.

Dzisiaj rzutem na taśmę - botwinka. Już się prawie kończy, a przynajmniej naszym osiedlowym sprzedawcom się kończy... W pierwszej kolejności trzeba zrobić zupę botwinkową z jajkiem albo chłodnik. A gdy tradycji stanie się zadość, można eksperymentować. Botwinki nikomu zachwalać nie trzeba. Na blogach królują zupy, zupy kremy, quiche, tarty, makarony... Tym razem postawiliśmy właśnie na makaron, bo mieliśmy bardzo mało czasu. Botwinka zblanszowana jak szpinak jako dodatek do makaronu sprawdza się idealnie, ale warto zapewnić jej jeszcze jakieś wyraziste towarzystwo. Kozi ser (dojrzewająca rolada, którą czasem kupujemy w naszym supermarkecie) doskonale sprawdził się w tej roli. Tym razem użyliśmy makaronu razowego, ale tradycyjny też będzie pyszny. 


Czas przygotowania: 30 minut

Składniki: 
300 g makaronu
1 pęczek botwinki
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka masła
1 ząbek czosnku
1/4 posiekanej cebuli
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżka soku z cytryny
100 g sera koziego
sól
pieprz

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Botwinę myjemy, drobno siekamy łodygi, liście rwiemy na mniejsze kawałki. Czosnek przeciskamy przez praskę. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i masło, dodajemy cebulkę, posypujemy solą (około 1/2 łyżeczki soli morskiej) i smażymy do zezłocenia - około 3 minut, dodajemy czosnek, smażmy minutę. Na patelnię wkładamy botwinkę - najpierw pokrojone łodygi dusimy 5 minut, potem dodajemy liście i dusimy jeszcze 2-3 minuty. Zdejmujemy z ognia, dodajemy ocet balsamiczny, sok z cytryny, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Botwinkę mieszamy z odcedzonym makaronem. Serwujemy posypane grudkami koziego sera.

7 komentarzy:

  1. Znam ten przepis. Wcześniej robiłam go z bloga Asi http://tonajezyku.blogspot.com/2012/11/penoziarniste-penne-z-botwinka-i-kozim.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, a my go nie znaliśmy :) dzięki za link!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia ma rodzynki, szalotkę, cukier, więc pewnie jej penne było słodsze i bardziej wyraziste przez kontrast z kozim serem.

      Usuń
  3. Uwielbiam połączenie botwinki ( choć wolę boćwinę ) z kozim serem :). Yummy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainspirowana tym przepisem zrobiłam dzisiaj na obiad tartę z nadzieniem z botwinki i koziego sera. Wyszło pysznie :-) Następnym razem wezmę tylko 4-5 pęczków botwiny - dzisiaj nadrabiałam trochę liśćmi rzodkiewki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Magda, bardzo się cieszymy :) a liście rzodkiewki wydają się super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A