niedziela, 26 stycznia 2014

Drożdżowe wianuszki z marcepanem i migdałami na nudny wieczór

Masz wolny wieczór i się nudzisz? Świetnie! Masz do wyboru trzy rzeczy: 1) poczytaj, np. reportaże Tochmana albo Szczygła; 2) pooglądaj seriale - intelektualistom poleca się House of Cards (wkrótce nowy sezon) a tym, którzy chcą czegoś mniej wymagającego - 2 Broke Girls; albo 3) idź do kuchni i zrób drożdżówki. W zasadzie możesz robić wszystko na raz - wystarczy przygotować ciasto, poczytać czekając aż wyrośnie, zrobić nadzienie, trochę pooglądać, wstawić bułeczki do piekarnika, znowu poczytać i już.
Jeśli robienie takich ślicznych supełków z ciasta wydaje Wam się za trudne, wystarczy ciasto zwinąć w rulon, pokroić w 2-3 cm plastry i upiec. Też będą świetnie smakować!


Czas przygotowania: 120 minut 
Czas pieczenia: 15-20 minut

Składniki :
325 ml mleka
50 g masła
600 g mąki pszennej
2 łyżki kardamonu
70 g cukru
30 g drożdży świeżych
2 łyżki oleju

nadzienie marcepanowe:
75 g miękkiego masła
50 g płatków migdałowych
50 g masy marcepanowej
50 g cukru
3 łyżki śmietany 18% lub jogurtu naturalnego

 na wierzch bułeczek:
1 jajko
1 łyżka wody
50 g płatków migdałowych


Mleko zagotowujemy, zdejmujemy z ognia, dodajemy masło i mieszamy do rozpuszczenia. Studzimy mleko, aż będzie ciepłe (trzeba włożyć do niego palec - jeśli nie będzie nas parzyło, można iść dalej). W szklance mieszamy drożdże z cukrem. Do miski wsypujemy mąkę, kardamon, mieszamy. Dodajemy ostudzone masło z mlekiem i drożdże. Wyrabiamy ciasto, aż będzie elastyczne (5 minut w robocie planetarnym). Z gotowego ciasta formujemy kulę, smarujemy ją olejem, wkładamy do czystej miski i przykrywamy ściereczką. Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1 godzinę.
W międzyczasie do miseczki wkładamy miękkie masło, marcepan, płatki migdałowe, cukier, śmietanę (jogurt) i widelcem łączymy w jednolitą masę.
Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem.  
Kiedy ciasto podwoi objętość, wyjmujemy je z miski. Rozwałkowujemy je na czystym blacie na prostokąt o wymiarach ok. 30 cm x 50 cm. Połowę ciasta smarujemy masą marcepanowo-maślaną. Przykrywamy drugą połową ciasta i dociskamy brzegi. Ostrym nożem kroimy ciasto na 16-20 pasków. Każdy pasek bierzemy w obie dłonie i trzymając za końce skręcamy w przeciwnych kierunkach (tak jak wyżymając pranie) - 3 razy. Zlepiamy brzegi, układamy na blaszce tak, by ciasto tworzyło w miarę kształtny wieniec. Powtarzamy z kolejnymi paskami. Gotowe wianuszki przykrywamy ścierką i odstawiamy ponownie w ciepłe miejsce na 10 minut. 
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.
Do miseczki wbijamy jajko, dodajemy wodę i mieszamy. Roztrzepanym jajkiem smarujemy wierzch bułek, posypujemy płatkami migdałowymi. Bułeczki wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy do zrumienienia ok. 10 minut, aż się zezłocą. Upieczone wyjmujemy z pieca, przekładamy na kratkę i przed podaniem studzimy. 

12 komentarzy:

  1. właśnie na coś takiego mam teraz ochotę! ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może ktoś Ci zrobi? wiesz, mały mail z linkiem do kogoś, kto lubi piec i drożdżówki będą Twoje :)

      Usuń
  2. Ps. z seriali polecam też nowy - Detektyw. Dopiero dwa odcinki, a nie potrafi wyjść z głowy;))

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądają rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. na pewno upieke
    tylko cięzko mi znależć mase marcepanową na moim zapiecku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masa często jest w LIDLU w atrakcyjnej cenie . Robiłam te drożdżóweczki - są pyszne :) Muszę ograniczać tłuszcz i nie mogę jeść żółtek , dlatego posmarowałam je białkiem z wodą i dodałam do masy więcej masy marcepanowej (100g) i tylko łyżkę margaryny. Do ciasta też dodałam margarynę (masła nie mogę :(). Pozdrawiam autorów i proszę o więcej :)

      Usuń
    2. Pani Agato! bardzo się cieszymy, że Pani smakowało. To świetny pomysł ze zwiększeniem masy - skoro pisze Pani, ze wyszły to zaraz przekażę to przyjaciółce, która ostatnio martwiła się, że 50 g to zdecydowanie za mało :)

      Usuń
  5. Przyjaciółka uprzejmie donosi że ilość masy zwiększyła samowolnie i wyszły. Dziś będzie powtórka z pieczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! wspaniale. Następnym razem też zwiększam :))

      Usuń
  6. Mniam, też je piekłam. Są obłędnie pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A