czwartek, 20 lutego 2014

Semlor

To nasz drugi przepis na szwedzkie bułeczki semlor. Te pierwsze piekliśmy jakieś 3 lata temu korzystając z przepisu znalezionego w internecie. Bułki okazały się zdecydowanie za słodkie, więc wpisaliśmy je na listę "spróbowane, zapomniane". Kiedy rok temu byliśmy w Sztokholmie, trafiliśmy do malutkiej cukierni. Weszliśmy tam, bo na witrynce stało kilkanaście malutkich semlor czyli kardamonowych drożdżówek przełożonych marcepanem i bitą śmietaną. Kupiliśmy najmniejsze pamiętając nasze doświadczenie z ogromem cukru. Wgryźliśmy się w mało słodką, ale bardzo puszystą bułeczkę, poczuliśmy migdałową słodycz marcepanu i delikatną bitą śmietanę - bez cukru. Okazało się, że sekretem semla (tak brzmi liczba pojedyncza od "semlor") jest niesłodkie ciasto i niesłodzona bita śmietana. Przepadliśmy. Szwedzkie bułeczki ostatkowe stały się naszą nową miłością, więc kiedy zobaczyliśmy przepis Signe Johansen w książce Scandalicious musieliśmy je upiec. I oto są!


Czas przygotowania: 120 minut 
Czas pieczenia: 15-20 minut

Składniki :
325 ml mleka
50 g masła
600 g mąki pszennej
2 łyżki kardamonu
70 g cukru
30 g drożdży świeżych
2 łyżki oleju
1 jajko
1 łyżka wody

do przełożenia:
60 g marcepanu
200 ml śmietany 36%
cukier puder

Mleko zagotowujemy, zdejmujemy z ognia, dodajemy masło i mieszamy do rozpuszczenia. Studzimy mleko, aż będzie ciepłe (trzeba włożyć do niego palec - jeśli nie będzie nas parzyło, można iść dalej). W szklance mieszamy drożdże z cukrem. Do miski wsypujemy mąkę, kardamon, mieszamy. Dodajemy ostudzone masło z mlekiem i drożdże. Wyrabiamy ciasto, aż będzie elastyczne (5 minut w robocie planetarnym). Z gotowego ciasta formujemy kulę, smarujemy ją olejem, wkładamy do czystej miski i przykrywamy ściereczką. Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1 godzinę.
Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem.  
Kiedy ciasto podwoi objętość, wyjmujemy je z miski. Rozwałkowujemy je na czystym blacie na prostokąt o grubości 2 cm. Niewielką szklanką (użyłam literatki o średnicy 5 cm) wykrawamy kółka. Każde kółko bierzemy w dłonie i formujemy z niego okrągłą bułeczkę (ładniej wyglądają te, które mają półokrągły kszałt). Wszystkie bułeczki układamy na blaszce do pieczenia zostawiając między nimi spory odstęp, przykrywamy czystą ściereczką i zostawiamy do napuszenia na 10 minut.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.
Do miseczki wbijamy jajko, dodajemy wodę i mieszamy. Roztrzepanym jajkiem smarujemy wierzch bułek. Wkładamy je do nagrzanego piekarnika i pieczemy do zrumienienia ok. 10 minut. Upieczone wyjmujemy z pieca, przekładamy na kratkę i studzimy. 
Kiedy bułki będą miały temperaturę pokojową, zabieramy się do składania semlor. Najpierw ubijamy śmietankę tak, by otrzymać bitą śmietanę (uwaga, nie słodzimy jej!). Każdą bułeczkę przekrawamy na pół, do środka wkładamy po łyżeczce marcepanu i łyżce bitej śmietany. Zamykamy drugą połową bułki, oprószamy delikatnie cukrem pudrem i powtarzamy ze wszystkimi bułeczkami.


1 komentarz:

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A