środa, 23 kwietnia 2014

Mazurek chałwowo-porzeczkowy

Rzecz z mazurkiem z chałwą wyglądała mniej więcej tak:
M. zrobiła świetny, kruchy spód (zainspirowana radami Twardego Szparaga), posmarowała go konfiturą z czarnej porzeczki, której smakiem na co dzień raczej gardzi, na to dała bardzo dużo chałwy rozpuszczonej w śmietance i wszystko oprószyła prażonym sezamem. Zawiozła mazurek na Wielkanoc do rodziców (bo jest "słoikiem" i w Warszawie tylko mieszka). Postanowiła przed śniadaniem Wielkanocnym go pokroić i przy okazji zjadła jakąś 1/5. Gdy mazurek stał na stole, miała ochotę zjeść pozostałe 4/5. Powstrzymało ją jedynie dobre wychowanie i ten cień dezaprobaty na twarzy A.: "daj innym spróbować". Przez całe Święta postanowiła więc opychać się jedynie pasztetem z królika, sałatką jarzynową (posiekaną tak drobno jak tylko się da) i owym chałwowo-porzeczkowym mazurkiem. Nieskromnie uważa, że jej mazurek był najlepszą rzeczą, jaka się zdarzyła w Święta poza tymi dwiema nocami, kiedy spała po 9 godzin pierwszy raz od… co najmniej kilku miesięcy.
Jeśli ktoś ma problem z robieniem mazurka poza okresem wielkanocnym, niech zmieni nazwę tego wypieku na "tarta na kruchym spodzie" i zrobi go kiedy indziej. Urzeczenie gwarantowane!


Czas przygotowania: 1 godzina
Czas oczekiwania: 20 minut

Składniki:
120 g mąki pszennej
75 g mąki ziemniaczanej
100 g cukru pudru
200 g masła
150 g chałwy
50 ml śmietanki 36%
4 łyżki konfitury z czarnej porzeczki
5 łyżek sezamu


Mąkę pszenną, ziemniaczaną i cukier puder dokładnie mieszamy. Dodajemy masło i zagniatamy ciasto. Formujemy z niego kulę, owijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na pół godziny. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni Celsjusza. Blaszkę do tarty lub blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z lodówki wyciągamy ciasto, wałkujemy je tak, by pasowało do blaszki lub formujemy z niego zgrabny prostokąt z lekko zawiniętymi brzegami. Wkładamy na 10 minut do zamrażarki (z blaszką). Po tym czasie wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy do zezłocenia - około 12 minut. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy.
W międzyczasie kruszymy chałwę i wkładamy do rondelka. Dodajemy śmietankę i wszystko podgrzewamy mieszając, aż masa będzie jednolita. Na suchą patelnię wrzucamy sezam i ciągle mieszając prażymy go, aż nabierze złotego koloru - około 3 minut. Ostudzony spód smarujemy konfiturą z czarnej porzeczki. Wlewamy masę chałwową i wyrównujemy ją nożem. Posypujemy prażonym sezamem. 

13 komentarzy:

  1. Połączenie kwaśniej konfitury z czarnej porzeczki z chałwą musi być PRZEPYSZNE, aż mi ślinka cieknie na samą myśl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ciekła, więc jadłam i jadłam ;)

      Usuń
  2. jako zagorzała miłośniczka chałwy i czarnych porzeczek mówię WOW i zapisuję by sobie na imieniny zafundować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać czy był dobrym prezentem imieniowym dla samej siebie :)

      Usuń
  3. i jaki jest sens takiej małej blaszki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo miało być ładnie. Na Święta!

      Usuń
  4. Polecam zawsze robić chałwę własnej roboty. Zmielony sezam, + miód. Na 3h do zamrażalnika i mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł :) tylko czy taka chałwa nie będzie "lejąca" i nie sprawi, że kruche ciasto będzie się paćkać?

      Usuń
  5. Anonimowy3/03/2016

    No i skończyło się poszukiwanie mazurka na ten rok , tylko mała prośba , proszę podać wymiary blaszki , fantastyczny blog , ukłony , pozdrawiam Myszowata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na moje oko blaszka ma długość kartki A4 i jest dwa razy węższa :) Dzięki za miłe słowa!

      Usuń
    2. Anonimowy3/03/2016

      Dziekuję za szybką odpowiedż , życzę miłego dnia.

      Usuń
    3. dziękujemy :) i radości z pieczenia!

      Usuń
  6. Czarna porzeczka i chałwa - fantastyczny zestaw, muszę spróbować! Myślę, że orzechowy kajmak też byłby smakowitym pendant..
    Polecam parę przepisów na mazurki z domowych archiwów Krewnych i Znajomych Królika: Archiwum smaków - przepyszne, zwłaszcza te z suszonymi śliwkami (w niektórych warto tylko zmniejszyć dawkę cukru, bo to przepisy kresowe, straszliwie słodkie)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A