poniedziałek, 9 czerwca 2014

Chlebek bananowy z makiem

Nawet kiedy za oknem upał i skwar, nigdy nie rezygnuję z pieczenia. Pieczenie ciast, kiedy wszyscy już śpią ma w sobie nieuchwytną magię. Lubię dokładnie odmierzać składniki, spokojnie przeglądać szafkę z „zapasami” podjadając co nieco. Uspokaja mnie dźwięk miksera ucierającego masło z cukrem. Cieszę się widząc jak ładnie rośnie drożdżowe ciasto, które kilka lat temu było moją piętą Achillesową. Dlatego widząc dojrzałe banany nie umiem się oprzeć i nie upiec kolejnej wersji ciasta bananowego. Lubię dodać do niego melasy, albo czekolady, czasem masła orzechowego lub migdałowego. Czasem słodzę je cukrem białym, czasem brązowym, a czasami przygotowuję totalnie zdrową wersję bez cukru, bez glutenu i bez jajek. Kiedy chlebek rośnie w piekarniku, ja mam czas na czytanie, malowanie paznokci albo słuchanie nocnych audycji w Trójce. Nie ma lepszego śniadania o poranku niż kawałek chlebka bananowego z serkiem lub twarogiem, a w mojej wersji de-luxe z masłem orzechowym i konfiturą z kiwi i limonki. Dlatego na zewnątrz może być nawet 40 stopni, a ja i tak będę piekła. 


Czas przygotowania: 75 minut

Składniki:

1 1/2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
2 łyżki maku
1 łyżeczka sody
3 dojrzałe banany
1/3 szklanki oleju roślinnego
1/4 szklanki mleka
2 łyżki melasy (opcjonalnie)
2 jajka


Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza. Blaszkę smarujemy delikatnie olejem roślinnym (można piec w standardowej keksówce - u nas blaszka na 6 małych keksów). W misce rozgniatamy widelcem banany, dodajemy olej roślinny, mleko, melasę i jajka. Dokładnie mieszamy. W drugiej misce mieszamy mąkę, cukier, sodę i mak. Łączymy ze sobą zawartość obu misek. mieszając je łyżką do połączenia składników. Gotową masę wlewamy do formy, wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 60-70 minut (ciasto powinno się zezłocić, a patyczek włożony do ciasta po wyjęciu powinien być oblepiony kilkoma okruszkami. Ciasto bananowe nigdy nie będzie suche). Upieczone ciasto wyciągamy z piekarnika, pozostawiamy na blacie przez 10 minut. Po tym czasie, ostrożnie wyciągamy z blaszki. Serwujemy solo lub z serkiem typu Philadelphia. 


1 komentarz:

  1. malowanie paznokci zawsze na propsie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A