środa, 31 grudnia 2014

Niesolone orzeszki na imprezę

Kinderbale z dzieciństwa upływającego na początku lat dziewięćdziesiątych charakteryzowały się obecnością na stołach niesamowicie długich paluszków z sezamem (jeśli ktoś wie, gdzie takie można znaleźć, bardzo prosimy o kontakt) i solonych orzeszków ziemnych. Paluszki i orzeszki to duet nierozłączny.
Ale orzeszki wcale nie muszą być solone! Można je przyrządzać na setki różnych sposobów poczynając od słodkiej wersji z miodem lub brązowym cukrem i cynamonem skończywszy na orzeszkach tak pikantnych, że tylko najwytrwalsi są w stanie je przełknąć. My bardzo lubimy mieszankę prażonych orzechów "w stylu orientalnym" - z dodatkiem chilli, kuminu i cynamonu. Najpierw są delikatnie słodkie, potem czuć nutę kuminu, a po przełknięciu coś zaczyna szczypać w język. Do ich przygotowania wystarczą orzechy, przyprawy i patelnia. Po 10 minutach będziemy mieli gotową przekąskę.

Wpis powstał we współpracy z Cisowianką w ramach akcji "Gotujmy zdrowo - mniej soli". 



Czas przygotowania: 10 minut

Składniki:
80 g niesolonych orzechów nerkowca
80 g blanszowanych migdałów (bez skórki)
80 g orzechów brazylijskich
150 g niesolonych fistaszków
2 łyżki masła
1/2 łyżeczki chilli
1 łyżeczka mielonego kuminu
1/2 łyżeczki cynamonu
1 łyżka brązowego cukru


Blaszkę wyściełamy papierem do pieczenia. Będziemy na niej studzić uprażone orzechy.
Wszystkie orzechy wsypujemy na patelnię. Na małym ogniu podgrzewamy orzechy mieszając około 5 minut - powinny nabrać złotego koloru i intensywnie pachnieć. Orzechy mogą prażyć się w różnym tempie, dlatego najłatwiej patrzeć na fistaszki - kiedy one się zezłocą, trzeba zdjąć patelnię z ognia. Na patelnię wrzucamy masło i ustawiamy patelnię z powrotem na małym ogniu. Ciągle mieszając czekamy, aż masło się rozpuści. Dodajemy cukier i przyprawy i nie przerywając mieszania podgrzewamy kolejne 3 minuty. Zdejmujemy z patelni i wykładamy na blaszkę wyścieloną papierem do pieczenia. Wyrównujemy orzechy upewniając się, że żadne się nie skleiły. Studzimy kilka minut i przesypujemy do miseczki.

1 komentarz:

  1. i właśnie taka wersja orzeszków mi pasuje! pycha :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A