piątek, 27 listopada 2015

Wołowina po burgundzku

Z czym kojarzy nam się wołowina po burgundzku? Oczywiście z kultową amerykańską szefową kuchni i pierwszą kulinarną celebrytką - Julią Child. Nam się jednak kojarzy bardziej z Meryl Streep, która w świetny sposób pokazała milionom widzów filmu "Julie i Julia" jak ważne w kuchni jest masło i wino. 

Wołowina po burgundzku to kultowe danie. W filmie pokazane jest jako jedno z najtrudniejszych do przygotowania. A przynajmniej jedno z tych, którego przygotowanie wymaga mnóstwa pracy i cierpliwości. Rzeczywiście, jest tutaj trochę krojenia i podsmażania, ale nie jest to danie trudne. Śmiem twierdzić, że kręcenie sosów na bazie żółtek jest dużo trudniejsze i wymaga więcej wprawy. Tutaj trzeba skupić się na zakupie porządnych składników, dobrym ich pokrojeniu, przesmażeniu i czekaniu. Przepis poniżej jest delikatnie uproszczony, żeby tego siekania było mniej. 

Każda minuta poświęcona przygotowaniom wołowiny po burgundzku się po prostu opłaca. W pieczeniu mięso nabiera delikatnej struktury i szlachetnego smaku, który świetnie podkreśla dolane wino i tymianek. Smakuje i wygląda zjawiskowo! Jest to danie idealne na kolację z ważnymi gośćmi - wszystkie przygotowania czynimy przed włożeniem mięsa do piekarnika, a potem mamy prawie 3 godziny na przygotowanie domu i siebie. Poza tym, wołowina zawsze robi wrażenie. 

Jeśli ktoś ma ochotę obejrzeć film, w którym pokazuję jak zrobić takie danie, zapraszam do obejrzenia kanału European Meat. W filmie mówię po angielsku, ale są wietnamskie napisy (może komuś się przydadzą?)


Czas przygotowania: 40 minut
Czas pieczenia: 2,5 godziny 

Składniki:
1 kg zrazowej górnej
3 łyżki mąki pszennej 
500 ml wina burgundzkiego
600 ml wywaru wołowego
2 marchewki 
1 cebula 
1 łyżeczka soli
1/4 łyżeczki pieprzu
2 łyżki przecieru pomidorowego
3 zmiażdżone ząbki czosnku
kilka sporych gałązek świeżego tymianku
2 pokruszone liście laurowe
½ szklanki cebulek perłowych
olej do smażenia


1. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni Celsjusza.

2. Mięso kroimy w kostkę o boku 5 cm. Marchewkę i cebulę kroimy w plasterki.

3. Na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy partiami mięso, żeby się obsmażyło z zewnątrz. Ma się delikatnie zbrązowić. Najlepiej robić to partiami. Obsmażone mięso odkładamy do naczynia żaroodpornego.

4. Na tym samym tłuszczu smażymy warzywa przez 3 minuty mieszając. Do warzyw dodajemy wołowinę, posypujemy wszystko solą, pieprzem i mąką. Stawiamy na chwilę na ogniu i podsmażamy mieszając do zrumienienia mąki.

5. Warzywa i mięso przekładamy do naczynia żaroodpornego.

6. Do mięsa wlewamy wino i bulion tak, by je przykryły. Dodajemy przecier pomidorowy, zmiażdżony czosnek, pokruszony liść laurowy, świeży tymianek. Pieczemy pod przykryciem ok. 2,5 godziny. Raz na pół godziny sprawdzamy czy w brytfannie mamy wystarczającą ilość płynu – jeśli nie, dolewamy bulion. Kiedy mięso jest miękkie (najlepiej wyjąć kawałek na talerzyk i spróbować), dodajemy cebulki i pieczemy jeszcze 10 minut.

7. Ostrożnie wyjmujemy wołowinę z piekarnika. Podajemy z bagietką.


4 komentarze:

  1. Smacznie!

    Zapraszam do konkursu na moim blogu! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wygląda i na bank tak też smakuje!

    Zapraszam d mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wygląda i na bank tak też smakuje!

    Zapraszam d mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak podanej wołowiny jeszcze nie jadłam. Ale z chęcią spróbuję Twojego przepisu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A