poniedziałek, 12 września 2016

Słodycze do szkoły bez wyrzutów sumienia

Znowu w lodówce mieliście światło i nie bardzo wiedzieliście co dać dziecku do szkoły. Przekraczając próg spożywczaka przeklinaliście ustawę zakazującą słodyczy w szkole, a jedyną rzeczą, którą chciało dziecko był ten zupełnie nowy batonik w białej czekoladzie z naklejką do kolekcji? 


Wierzymy, że domowe jedzenie jest najlepsze, a słodycze są najgorsze (tutaj pisałam o tym jak często mamy problem z cukrem w diecie dzieci).  Czasem domowe śniadanko jest tak dobre, że dziecko chętnie wraca z nim do domu odbierając sobie od ust najlepsze kąski tylko po to, żeby podzielić się nimi z mamą, tatą, siostrą i ... śmietnikiem. Bywa też tak, że tego domowego jedzenia po prostu nie ma. Jesteśmy ludźmi, mamy sporo zajęć i czasami po prostu nie pamiętamy, że następnego dnia ktoś może być głodny w szkole albo tuż po niej.

Czasami też mamy ochotę dać dziecku coś słodkiego. I tutaj może pojawić się problem. Problem nr 1 to w naszym wypadku dziecko, które konsekwentnie odmawia zabierania do szkoły czegokolwiek co nosi znamiona słodkości (włączając domowe batony musli czy muffiny słodzone daktylami). Problem nr 2 to przedszkolak, który najchętniej jadłby .... (w miejsce wielokropka możecie wstawić nazwę jakiegokolwiek batonika, czekoladki, wafelka które tylko przyjdą do głowy). Na szczęście, ostatnio w Carrefourze i Auchan znaleźliśmy super zdrowe opcje słodyczowe. Są zgodne z ustawą, nie mają cukru albo mają go bardzo mało, są zrobione z owoców, nie mają barwników i wcale nie smakują trawą! Mają kolorowe opakowania, fajną formę i smakują nawet miłośniczce tych wszystkich batoników/czekoladek i żelków!
A jak ktoś ma daleko do dużego spożywczaka to znaleźliśmy te batony też w internetach (tutaj). 


1. Buri Beri



Buri beri to nasze ukochane fruit rolls. Są to zredukowane owoce, które mają intensywny smak jabłek, truskawki, malin. W składzie są same owoce. Ponieważ owoce gotuje się w temperaturze 42 stopni zachowują witaminy! Często robimy je sami korzystając z tego przepisu.  Kiedy nie mamy czasu chętnie sięgamy po gotowy produkt. W opakowaniu jest pięć owocowych "skórek" i kosztują 2,5 PLN. 



2. Ośmiorniczki owocowe. Fruit Bowl

Konsystencja klasycznych żelków, ale bez żelatyny, mocno owocowy smak truskawki lub maliny. Do wyprodukowania 100 g produktu wykorzystano 679g jabłka i 46g truskawek lub malin. Brak glutenu i dodatku cukru. Fajnie rozdzielają się na pojedyncze nogi i dają dużo radości. Cena: 3,5 PLN

3. Baton szkolny. Fruit Bowl

Wersja jabłkowa to 300 g jabłek. Batonik nie zawiera dodatku cukru. W konsystencji przypomina nieco... wyschniętego żelka. Zostawia na zębach jabłkowy puder. Oprócz jabłkowych, jest wersja z maliną, czarną porzeczką, truskawką Dzieciom smakuje, ja zdecydowanie wolę ośmiorniczki. Cena batona to 1,9 PLN. Można je kupić też w małych paczuszkach. 


4. Frupp

Frupp to batonik zrobiony z liofilizowanych owoców truskawek, malin, wiśni. Oznacza to, że owoce  użyte do jego produkcji są głęboko zamrożone, a następnie suszone w obniżonym ciśnieniu. W wyniku tego odparowuje się aż 99% wody!  Batonik jest chrupiący, pudrowy i mocno zakleja buzię. Ma też naprawdę dobry skład - zawiera mniej niż 5% cukru. Jest bezglutenowy. Z Fruppem jest jak z lukrecją - albo się go pokocha albo znienawidzi. Jeśli się go jednak pokocha to trzeba pamiętać, że on kocha wodę. 
Fruppa można też pokruszyć i dodać do owsianki. Cena to ok. 2 złotych (fruppy można kupić też w Rossmanie). 


5. Ciasteczka Ania Mini - Zoo 

To są zdecydowanie nasze ulubione ciasteczka ze sklepu. Zrobione są z ekologicznej mąki, brązowego cukru, oleju kokosowego i proszku do pieczenia. Najbardziej lubimy wersję białą z kawałkami czekolady. Mają kształty zwierząt, są malutkie i 5 sztuk wystarczy do zaspokojenia słodyczowego głodu. Paczka kosztuje od 2,2 to 2,5 PLN. 


2 komentarze:

  1. ooo dobrze wiedzieć o tych owocowych przysmakach :) dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Teraz wiem czego szukać na sklepowych półkach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A