poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Sałatka ziemniaczana ze szparagami na lunch

Jeśli na przygotowanie lunchu masz tylko pół godziny to mamy dla Ciebie dobrą wiadomość: co dwa tygodnie znajdziesz na naszym blogu inspiracje na pyszne i proste jedzenie. 


Zaczniemy od wyjaśnienia. Bardzo lubimy dobre jedzenie. To widać na blogu. Przygotowanie posiłków wymaga jednak kilku rzeczy: czasu, produktów i pomysłu. Jesteśmy zupełnie normalnymi ludźmi. Zdarza nam się mieć ogromnego lenia albo światło w lodówce. Czasem jedyną motywacją do zjedzenia czegoś porządnego są dzieci. Trzeba im dać do szkoły coś pożywnego i atrakcyjnego (smak dla ośmiolatka to nie wszystko). Dzięki nim jemy całkiem dobrze. Czasem jednak brakuje nam pomysłów na nowe dania. Nowe, ale proste, przyjemne i dające się włożyć w pudełko. Stąd pomysł na cykl przepisów "lunchbox w pół godziny". Raz będzie to lunchbox bardziej dla dużych, a czasem dla młodszych. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby dorośli inspirowali się śniadaniami dla dzieci, a dzieciom przygotowywali "dorosłe lunche".Naszym partnerem jest Cisowianka. Restauracja Water&Wine z jej ogrodem, które znajdują się na terenie rozlewni Cisowianki, będą naszą naturalną inspiracją. 

Sałatka ziemniaczana to bardzo wdzięczny temat. Ma wiele zalet: ziemniaki są niesamowitym źródłem błonnika, ich delikatny smak pozwala na dowolną zabawę dodatkami. Poza tym, ziemniaki są wszechobecne i niesamowicie różnorodne. Pisaliśmy już o typach ziemniaków.  Do sałatki ziemniaczanej idealne są ziemniaki typu A - takie, które się nie rozpadają, dają się pokroić. Szukajcie odmian Accent, Anuschka, Albina, Belana, Bellinda, Cykada, Frezja, Regina. Gotując te ziemniaki musicie jednak coś wiedzieć: one nigdy nie będą bardzo miękkie. Gotujemy je około 15-20 minut do momentu w którym możemy swobodnie wbić w nie widelec. 

 Z ziemi wystają już pięknie zielone szparagowe główki. Wystarczy je ugotować w lekko osolonej wodzie i przelać zimną wodą. Kwietniowie temperatury mocno nas rozpieszczają. Baliśmy się nieco sosu na bazie jogurtu greckiego, chociaż ten pasowałby tutaj idealnie. Dlatego zdecydowaliśmy się na prawie klasyczny winegret z syropem klonowym. 

Sałatka lubi się z plastikowym pojemnikiem, plecakiem, torbą, biurkiem, stolikiem w firmowej kuchni, ale też kocem piknikowym i ławką w parku. Smacznego! 


Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:

2 ziemniaki
6 szparagów
3 rzodkiewki
1 łyżka szczypioru (można pominąć, jeśli ktoś boi się ostrych zapachów)

sos:
1 łyżka octu jabłkowego
3 łyżki oleju rzepakowego
1 łyżeczka syropu klonowego lub płynnego miodu
1 łyżeczka musztardy

1. Ziemniaki obieramy. Gotujemy je w lekko osolonej wodzie (jeśli woda ma smak wody morskiej to znaczy, że jest idealnie) do miękkości - około 15-20 minut. Ziemniaki wyciągamy, ale nie wylewamy wody! 

2. W czasie kiedy gotują się ziemniaki przygotowujemy szparagi. Myjemy je. Odcinamy zgubiałą końcówkę. Kroimy je w kawałki długości 4-5 cm. Wrzucamy do wody po ziemniakach i gotujemy 3 minuty. 

3. Szparagi odcedzamy i zalewamy zimną wodą. 

4. Ziemniaki kroimy w dużą kostkę. Rzodkiewki kroimy w półplasterki. Szczypior siekamy. 

5. Do miseczki wlewamy składaniki sosu i mieszamy widelcem lub trzepaczką, aż powstanie gęsty sos. 

6. Sos mieszamy z warzywami. Wszystko przekładamy do pudełka.


1 komentarz:

  1. Uuu wygląda super! Uwielbiam takie smaki i kolory na talerzu! Zwłaszcza że ostatnio zrobiłam klasyczny amerykański burger i szukałam jakiejś zieleniny do tego. Skończyło się klasyczną salatką grecką, ale teraz w sumie uważam że ta propozycja będzie zdrowsza :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A