piątek, 6 lipca 2018

Chcesz próbować naprawdę lokalnych specjałów? Szukaj tego znaku

Biała czapka na niebieskim tle umieszczona na słoiku, kartonie, butelce czy drzwiach restauracji. To symbol Sieci Dziedzictwa Kulinarnego – znak, który gwarantuje, że produkt pochodzi z konkretnego regionu i wytwarzany jest według tradycyjnej receptury, a miejsce kultywuje regionalne tradycje. 


Dawno temu w 1995 roku, kiedy wszyscy wyrzucaliśmy z domów oleje i kupowaliśmy oliwę z oliwek w dalekiej Skandynawii postanowiono promować produkty lokalne. Coraz więcej na rynku pojawiało się produktów importowanych, a produkty lokalne potrzebowały wsparcia. Mieszkańcy szwedzkiej Skanii i duńskiego Bornholmu postanowili znaleźć sposób na wyróżnienie tego, co robili sami. Wymyślono Sieć Dziedzictwa Kulinarnego. Głównym celem regionów znajdujących się w sieci jest promocja lokalnej żywności opartej na regionalnych surowcach. Regiony realizują działania, które mają na celu promocję i poprawę, jakości regionalnej żywności oraz wzmocnienie regionalnej tożsamości. Producenci (ale też sklepy czy agroturystyki) zrzeszone w Sieci Dziedzictwa Kulinarnego mają prawo do korzystania z  logo sieci. Logo daję gwarancję, że produkt czy miejsce służy ochronie tego, co lokalne.

Sieć Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze to sieć najbliższa naszemu sercu. Mazowsze wydaje nam się bardzo różnorodnym i bardzo niedocenionym regionem. Ma tak wiele do zaoferowania i dla ciała i dla ducha. Nam oczywiście jest blisko do tych hedonistycznych przyjemności podniebienia. Nie jesteśmy jednak egoistami i podzielimy się z Wami mazowieckimi perełkami. Pierwsze zestawienie sprzed 4 lat możecie przeczytać TUTAJ. Dalej są same nowości.

1. Miody Tuszyńscy

O miodach z tej niezwykłej pasieki możecie przeczytać w obszernym wpisie – wystarczy kliknąć. Przez ostatnie 2 tygodnie jemy codziennie owsiankę z miodem rzepakowym i nie wydaje mi się, żeby mógł się nam znudzić. Pasieka państwa Tuszyńskich to miejsce w którym czuć, że pszczoły to pasja wielu pokoleń.





2. Przetwory z borówki

Kiedy po raz pierwszy w zupełnym pośpiechu dostałam do ust wafelka z odrobiną konfirtury z borówki oniemiałam. Nie dlatego, że wafelek zakleił mi usta. Po prostu, nie przypuszczałam że z borówki można robić takie wspaniałe konfitury. Po pierwsze, mają cudowny kolor. Po drugie, nie są przesłodzone. Po trzecie, smakują borówką. Po czwarte, nie są zagęszczone tylko zupełnie naturalne. Nam rodzicom najbardziej smakuje borówka niesłodzona, dzieciakom borówka z lawendą.


3. Soki Gabler

Soki tłoczone z jabłek z wareckich sadów to flagowy produkt pana Adama Gablera i jego wspólników. Oprócz soków jabłkowych tłoczą świetne soki z dodatkiem porzeczki, aronii i rokitnika i soki z certyfikowanych jabłek grójeckich. Soki Gabler można zamawiać z dostawą do domu.

zdjęcie: Raider Photography 

4. Rajman

Przetwory z ekologicznych jabłek brzmią nudnie. A słoiczek w którym zamknięto ponad 3 kilogramy jabłek, który pachnie karmelem, cynamonem, a ma w składzie tylko jabłka? Rajman to nasza słabość. Słodsze wersje do owsianki, ciast i naleśników. Wytrawne jabłka są idealnym dodatkiem do zup i steków. Rajman to też najlepszy prezent – elegancki i nietuzinkowy.


Pełną listę mazowieckich specjałów i miejsc ze znakiem Sieci Dziedzictwa Kulinarnego możecie znaleźć klikając w ten link. Jeśli chcecie znaleźć lokalne specjały z innych regionów Europy odwiedźcie oficjalną stronę European Network of Regional Culinary Heritage.

4 komentarze:

  1. Soki Gabler znam i bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam miodek z pasieki Tuszyńscy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiadomo, że co regionalne i domowe najlepsze. Szkoda tylko, że nasze państwo utrudnia działalność małym manufakturom :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A