piątek, 11 czerwca 2010

Tagliatelle z krewetkami i domowym pesto

Czy Wy też jedząc w restauracji jakąś wyjątkową potrawę staracie się powtórzyć ją w domu? My - tak. Tak było z serniczkami, sztandarowymi plackami serowymi z białostockiego Podlasiaka, tak też było z naszym dzisiejszym tagliatelle. W Krakowie, oprócz już opisanego crumble w Dyni, jedliśmy również cudowne czarne spaghetti z krewetkami w Cherubino w Zaułku Niewiernego Tomasza. Smakowało nam tak bardzo, że postanowiliśmy je oswoić we własnej kuchni. Jest pyszne, tym bardziej, ze pesto jest domowej roboty. Jak wiadomo, na pesto składają się orzeszki piniowe. Jak wiadomo, są bajońsko drogie i trudno dostępne. Na szczęście znaleźliśmy je na wyprzedaży w Marks&Spencer. I opłacało się zainwestować w robienie swojego pesto, bo jest przepyszne! 
Z podanych składników wyjdą Wam cztery porcje makaronu.


Czas przygotowania: 20 minut.

Składniki:

1 paczka makaronu tagliatelle lub spaghetti
20 krewetek tiger

Pesto: 
             liście bazylii z jednej doniczki
             1/4 szklanki lekko uprażonych orzeszków piniowych
             1/2 ząbku czosnku
             conajmniej 1/2 szklanki oliwy z oliwek
             40 g startego parmezanu lub pecorino
             szczypta pieprzu
Krewetki odmrażamy na wolnym ogniu (jeśli są mrożone) i podgrzewamy. Jeśli są świeże przesmażamy je na dużym ogniu. 
Liście bazylii (bez łodyżek) myjemy i osuszamy na papierowym ręczniku. Do malaksera wrzucamy czosnek i orzeszki. Blendujemy, dodajemy liście bazylii, ser (można odłożyć trochę do posypania), pieprz i oliwę z oliwek. Znów blendujemy do powstania jednolitej masy. Jeśli pesto jest zbyt suche, dodajemy oliwę. Oliwa powinna przykryć przykryć powstałe pesto. Jeśli ktoś chce, może zrobić pesto z większej porcji, ponieważ można je przechowywać w lodówce do dwóch tygodni.
Makaron gotujemy wg. przepisu na opakowaniu, odcedzamy, układamy na talerzach. Na makaron kładziemy pesto i gorące krewetki. Posypujemy parmezanem. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A