czwartek, 7 lipca 2016

5 sposób na warzywno-owocowego niejadka

Wakacje to zupełnie magiczny czas. Wtedy każdy z nas mógłby przez chwilę stać się weganinem. 

Wystarczy jedna wizyta na straganie z warzywami, żeby wrócić z siatami wypełnionymi soczysto-zielonym bobem, chrupiącą fasolką szparagową, bordowymi czereśniami soczystymi tak, że sok ścieka po rękach, pierwszymi malinami – już słodkimi, ale zapowiadającymi te najlepsze, jagodami, które idealnie pasują do zupy owocowej. Czy to nie jest idealny czas, żeby popracować nad małymi warzywno-owocowymi niejadkami? Mamy dla Was pięć sposób na zachęcenie dzieci do jedzenia warzyw i owoców.  Wszystkie przetestowaliśmy w naszym domu.


1. Dzieci lubią, kiedy chrupie

Kupujesz fasolkę, kalafiory, brokuły, a one ciągle się krzywią i mówią, że nie lubią? Spróbuj ugotować je al dente – tak, żeby były miękkie z zewnątrz, ale zupełnie twarde w środku. W ten magiczny sposób przekonaliśmy nasze dzieci do szparagów. One lubią odbierać jedzenie wszystkimi zmysłami.

2. Dzieci lubią jeść rękami

Talerzyk, miseczka, widelec, łyżka, a one ciągle sięgają po jedzenie palcami? Wszyscy chcemy wychować dzieci na kulturalnych ludzi. Ale zwracając im uwagę na to, że muszą jeść „poprawnie” zabieramy im radość z … jedzenia. Spróbuj ugotować fasolkę szparagową i pozwól ją dzieciom jeść rękami. Nasze dzieci jedząc rękami zjadają dużo więcej niż kiedy jedzą widelcem i nożem i mają z tego więcej frajdy. Czasem warto pozwolić im na zabawę jedzeniem. 


3. Dzieci lubią różnorodność

Codziennie kupujesz im czereśnie, a one ciągle nie chcą ich jeść. Wczoraj chętnie jadły maliny, a dzisiaj nie tknęły ani jednej? To normalne! Dzieci lubią różnorodność. Zamiast dawać im owoce w miseczce, spróbuj zrobić z nimi szaszłyki owocowe. Jeśli masz czas, ugotuj im zacierkę na zupie owocowej w której będą pływały całe owoce. Nie musisz jej słodzić – wystarczy odpowiednio dużo czereśni i kilka malin, żeby zupa była cudownie słodka. 

Podobnie z warzywami. My chcąc namówić dzieci do spróbowania czegoś nowego po prostu dodajemy małe kawałeczki do zupy. Jeszcze lepiej, dodajemy je do sosu pomidorowego. W ten sposób stopniowo przyzwyczajają się do nowego smaku. 


4. Dzieci lubią decydować

Pamiętam jak kupiłam po raz pierwszy słodkie ziemniaki. Ugotowałam je z odrobiną masła i cynamonu – tak jak lubię. One stwierdziły, że to obrzydliwe (wszyscy rodzice słyszymy to słowo milion razy). Pewnego dnia poprosiły o zrobienie frytek. Pokazaliśmy  im, że można zrobić kolorowe frytki z różnych warzyw i to one zaproponowały słodkie ziemniaki, pietruszkę i marchewkę. Wszystkie warzywa same obierały, kroiły i zjadły. Absolutnie wszystko!


5. Dzieci lubią jeść to, co dorośli

Od tego powinniśmy zacząć. Dzieci jedzą tak jak dorośli, których kochają. W domach w których rodzice jedzą jakieś warzywa i owoce, problem warzywnych niejadków pojawia się rzadko. Ale przyznajcie się przed sobą – czy oglądając film, mecz, idąc na spacer zabieracie ze sobą pokrojone jabłka i marchewki czy raczej kupujecie paluszki, chipsy, orzeszki? 
Na ostatnim pikniku w naszym przedszkolu na stołach, oprócz ciast, stały pokrojone marchewki, ogórki, ogórki kiszone, kalafiory, selery naciowe, jabłka, pomidory, truskawki i czereśnie. Wszyscy dorośli rozmawiając ze sobą sięgali po warzywa i owoce. Co robiły dzieci? Podbiegały do stołu i sięgały po to, co było. Sięgały po to samo, co ich rodzice. 
Trudno jest zapomnieć o ulubionych przekąskach, ale może warto czasem urozmaicić menu w domowym kinie?


Czy wiecie, że w szkole dzieci mogą 2-3 razy w tygodniu dostawać świeże warzywa i owoce w ramach kampanii „Owoce i warzywa w szkole”? Dzieci otrzymują jabłka, gruszki, truskawki, borówki amerykańskie, marchewkę, słodką paprykę, rzodkiewki, pomidorki i kalarepę oraz soki owocowe i warzywne. Dzięki temu wszystkie razem mogą cieszyć się zdrową przekąską. Te małe paczuszki zdrowia ułatwiają też zadanie rodzicom – nawet jak zapomnisz wrzucić do śniadaniówki jakieś zdrowe przekąski, wiesz, że dostanie je w szkole. Za każdym razem zawartość paczuszki jest inna, więc dzieci nie zdążą się znudzić jakimś warzywem czy owocem.  

Sprawdź czy szkoła Twojego dziecka uczestniczy w programie – wejdź na stronę Owoce w szkole. 
W domu pokaż dziecku teledysk promujący owoce i warzywa z muzyką Smolika – tutaj! Nasze dzieci zachwycił tekst “lepsza marchewka niż tablet”. Stwiedziły, że zdecydowanie lepsza, bo można ją zjeść!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękujemy za odwiedziny!
M+A